Kolejny słaby występ juniora B1

W ósmej kolejce I Ligi Wojewódzkiej WZPN 17.10.2020 r. zawodnicy MKS-u Przemysława Poznań podejmowali, bardzo dobrze znany sobie również poznański zespół KS Koziołek Poznań. Po gwizdku rozpoczynającym spotkanie zawodnicy MKS-u znów nie do końca skoncentrowani weszli w spotkanie. Po wznowieniu z autu drużyna Koziołka niejako zamkła gospodarzy w obrębie ich pola karnego. MKS przez niecelne podania nie potrafił wyprowadzić piłki, dodając jeszcze złe krycie zostawiali miejsce do rozgrywania piłki gościom. Zwrotną piłkę przedłużył w pole karne MKS-u napastnik Koziołka, której nie wybił stoper Marcel BOGUSŁAWKI i spadł pod nogi zawodnika nr 21, a ten trafił w poprzeczkę. Odbitą piłkę umieścił w bramce nie pilnowany przez lewego obrońcę Eryka SŁOMIŃSKIEGO Oliwier SZUCHNIK. Koziołek już w 3. minucie spotkania objął prowadzenie (0:1).
W 17 minucie spotkania pomocnik Koziołka uwolniwszy się z pod opieki napastnika Eryka WITKOWSKIEGO, z własnej połowy, celnym, silnym i dokładnym prostopadłym podaniem uruchomił swojego napastnika Mikołaja MUSZYŃSKIEGO, który na pełnej prędkości, naciskany przez stopera Marcela BOGUSŁAWSKIEGO wpadł w pole karne Przemysława. Tam po nieudanym wślizgu wspomnianego wcześniej stopera zszedł do środka pola, gdzie został nieprzepisowo zatrzymany przez Bartosza PRZEWOŹNEGO. Sędzia podyktował jedenastkę. Wykonawcą rzutu karnego był pomocnik Aleksander BENTKOWSKI. Bramkarz gospodarzy Jan WOLBACH wyczuł intencję strzelającego, jednak nie udało mu się obronić dobrze wykonanego strzału. KS Koziołek Poznań podwyższył wynik spotkania (2:0). Po zmianie wyniku gra z obu stron zrobiła dość chaotyczne. Dużo niecelnych podań i przypadkowości źle wpływało na obraz gry. W 24 minucie spotkania, podczas zamieszania w polu karnym gości, piłkę od obrońcy wyłuskał napastnik Przemysława Mateusz KAPTURZAK. Jednak został on nieprzepisowo zatrzymany przez bramkarza Koziołka i sędzia podyktował drugi w tym spotkaniu rzut karny. Naprzeciw bramki gości stanął pomocnik Przemysława Kacper SZYMAŃSKI. Po krótkim instruktażu i gwizdku sędziego umieścił on piłkę w przeciwnym narożniku bramki niż interweniował bramkarz, zmniejszając rozmiar porażki do jednej bramki (1:2). Do końca pierwszej połowy oba zespoły przeprowadziły kilka składnych akcji, jednak wynik nie uległ już zmianie.

 

W drugiej połowie oba zespoły wyraźnie zwiększyły tempo gry. Piłka często zmieniała posiadacza. W 63. minucie, w środku pola odzyskał piłkę napastnik Przemysława Mikołaj SOBIERAJEWICZ, którą podał do swojego stoper Marcela BOGUSŁAWSKI, ten podał ją do Bartosza PRZEWOŹNEGO, który wprowadzając piłkę w środkową strefę podał ją wprost pod nogi pomocnika Koziołka. Ten prostopadłym podaniem uruchomił swojego napastnika Mikołaja MUSZYŃSKIEGO, który wyszedł z piłką sam na sam z bramkarzem i ze spokojem umieścił ją w bramce(1:3). W 86. minucie meczu piłkę od swojego stopera wybił bramkarz gospodarzy jednak tak niefortunnie, że wprost pod nogi gości Mikołaja WNUKA. Ten po opanowaniu piłki ruszył w stronę bramki. w ataku przeszkadzał mu obrońca Damian PAŁUKA, który na komendę bramkarza zastawiał piłkę, dając tym samym możliwość jej złapania bramkarzowi. Jednak bramkarz Jan WOLBACH jej nie złapał, a piłka wytoczyła się między nogami Damiana PAŁUKI. Tę turlającą się piłkę leżąc wbił do bramki napastnik Koziołka Mikołaj WNUK (1:4).

Z takim wynikiem zakończyło się to spotkanie.

 Zapraszam na film: https://youtu.be/LkI29CTeSLM