MKS Przemysław II o krok od awansu do A klasy!

MKS Przemysław II o krok od awansu do A klasy!

Dziś naszym rywalem był wicelider- Orły Plewiska. Dobra gra obu drużyn w tej rundzie zwiastowała świetne widowisko. Obu zespołom przydarzyły się wpadki w tej rundzie, my przegraliśmy ze Stellą II, a Orły musiały uznać wyższość lidera tabeli- Okonia Sapowice. To wszystko działo się w tej samej kolejce i w obu przypadkach wynik był 3:0. Warto jednak zaznaczyć, że w meczu ze Stellą II nie zagrał Maciej Matuszalski...

 

Dzisiejsze spotkanie zaczęliśmy najlepiej jak tylko można. Najpierw kapitan MKS Dawid Kubiak wygrał losowanie, a nie było to bez znaczenia bo pierwszą połowę graliśmy z wiatrem, a kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku cieszyliśmy się z trafienia kapitana po kapitalnym podaniu Macieja Matuszalskiego. Dawid znalazł się tuż przed bramkarzem wcześniej świetnie przyjmując piłkę i prowadząć ją w kierunku bramki. Całą akcję zakończył płaskim uderzeniem. Goście nie sprawiali jednak wrażenia jakby chcieli szybko odrobić straty. Trzeba pamiętać, że graliśmy przy temperaturze 36 stopni, w pełnym słońcu. Dlaczego losowanie było istotne? W 7 minucie wykonywaliśmy dwa rzuty rożne. Po pierwszym do uderzenia doszedł Dawid Kubiak, a bramkarz gospodarzy wykazał się świetnym refleksem przenosząc piłkę nad poprzeczką. Jak jednak doszło do tej sytuacji strzeleckiej? Rzut rożny wykonywał niezmordowany Mateusz Lulka. Lewa noga, piłka odchodząca od bramki. Dośrodkowanie minęło jednak naszych zawodników, a po serii przebitek ta trafiła na prawym skrzydle do Macieja Matuszalskiego. Ten świetnie przyjął piłkę i dośrodkował prawą nogą wprost do Dawida Kubiaka. Tym samym wywalczył ten rzut rożny, a potem... a potem zamienił go na bramkę. Czy pomógł wiatr? Z pewnością, ale to nie był pierwszy w karierze gol Macieja Matuszalskiego z rzutu rożnego, więc o przypadku nie ma mowy. Goście wyciągnęli z tego wnioski i od tego momentu ustawiali na dalszym słupku rosłego obrońcę (tego, który sfrustrowany wynikiem przejechał się po kostce Filipa Bina w 85 minucie spotkania i otrzymał za to zagranie żółtą kartkę). To jednak na nasz zespół było za mało tego dnia. Do przerwy było 3:0 po kolejnym trafieniu Macieja Matuszalskiego, który w tym meczu był najjaśniejszą postacią MKS. Oprócz tych sytuacji były oczywiście inne, które mogły zakończyć się golem. Przeciwnicy również doszli do jednej dogodnej sytuacji, ale napastnik Orłów nie trafił czysto w piłkę.

 

Po przerwie gospodarze ruszyli do ataku. Na nasze szczęście nie potrafili wykorzystać naszej niefrasobliwości i nie zdobyli bramki. Za to my byliśmy skuteczni do bólu. Po kapitalnej kontrze wyprowadzonej przez Kacpra Szymańskiego bramkę zdobył debiutant w b klasie- Cezary Janczewski. Po tej bramce niektórzy zawodnicy gospodarzy dosłownie opadli na murawę. Bramka Dawida Kubiaka na 5:0 zamknęła ostatecznie ten mecz choć nasz kapitan tuż przed opuszczeniem murawy po doskonałym podaniu Filipa Bina miał jeszcze jedną okazję na podwyższenie wyniku i powinien schodzić z boiska z hattrickiem. Tak się jednak nie stało i wynik meczu ostatecznie to 5:0. Po wejściu zmienników: Serhii Dmitrew, Marcin Broda, Marcin Szaroleta, Tymoteusz Bąk, Piotr Golon mieliśmy jeszcze jedną dobrą sytuację, ale szcześcia zabrakło Marcinowi Brodzie.

 

Na wyróźnienie zasłużyła linia obrony dowodzona przez Damiana Krygiera, Igora Wieteckiego, Mateusza Lulkę i Filipa Bina. Swoje zrobił bramkarz- Dominik Łukaszewski, który zachował po raz kolejny czyste konto. Doskonałą robotę zrobił Hubert "Krzysiu" Słomiński oraz Nikita Makarenkow i Kacper Szymański. Szkoda tylko, że po wejściu skrzydłowych- Marcin Szaroleta i Tymoteusz Bąk- zespół nie korzystał z ich usług zbyt często.

 

Warto wspomnieć o najlepszym zagraniu Orłów Plewiska jakie miało miejsce w 70 minucie spotkania. W tej minucie do sędziego trafiła prośba o sprawdzenie Kacpra, Nikity, Cezarego i Huberta. O ile Cezary jako debiutant mógł być nieznany tak jak Nikita, który w pierwszym meczu naszych drużyn (wygrana naszej ekipy 6:0) nie zagrał to sprawdzanie Kacpra, który wpakował w pierwszej rundzie im trzy bramki i Huberta "Krzysia", który kasował wszystkie akcje przeciwnika w tamtym meczu (przypominam, 6:0 dla MKS), było czymś kuriozalnym. Dla obu juniorów był to wtedy debiut w B klasie.

 

 Mecz można obejżeć na kanale youtube Przemysława: https://youtu.be/dEckKfictQw

 

Podsumowując- w przyszłym tygodniu gramy mecz o awans. Jeśli wygramy to przyszły sezon zaczynamy w A klasie. Bądźcie z nami do końca!

Autor: MKS II